• Wpisów: 28
  • Średnio co: 96 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 04:11
  • Licznik odwiedzin: 6 204 / 2807 dni
 
mami-j
 
MaMi-j:
aab5082c002cccc251a90de9.jpeg

Są takie dni, miesiące; gdy w naszych głowach staramy się tak bardzo, że dziwimy się, iż te jeszcze nie pękły.
Staramy się tak bardzo, żeby życie nie przeciekało nam przez palce; żeby dziś, już dziś coś się zmieniło; żeby jutro, jutro mieć nadzieję na lepsze jutro...
Staramy się tak bardzo łapać te przeciekające krople, że są momenty gdy nie widzimy sensu w życiu.


Są takie ciemne zaułki w naszych głowach, do których nie chcemy pukać; zresztą nie musimy... Te pseudo-dobroduszne obszary same otwierają przed nami swoje podwoje. Obawy trafiają do nas same, strach nie pyta czy chcemy żeby przyszedł. Strach i obawy otwierają drzwi, rozsiadają się na naszej kanapie i spraszają kolegów...
Znasz to uczucie? Wydaje się im, że są u siebie. O ironio, poniekąd mają rację, bo przecież gdzieś tam głęboko są przy nas zawsze; zerkają zza naszych pleców na to co się dzieje, i wyskakują jak królik z kapelusza; nawet lepiej niż one, bo nie musimy po nie sięgać ręką.  

Są takie dni, miesiące; gdy w naszych głowach
staramy się tak bardzo, że dziwimy się, iż te jeszcze nie pękły.
Staramy się tak bardzo, żeby życie nie przeciekało nam przez palce; żeby dziś, już dziś coś się zmieniło; żeby jutro, jutro mieć nadzieję na lepsze jutro... Staramy się tak bardzo łapać te przeciekające krople, że nie widzimy sensu w życiu.

Ucieczka przed "tym" tu i teraz, w to drugie lepsze. Nadzieja, że tam będzie lepiej bo przecież to zupełnie inna rzeczywistość.
Co jest z nami nie tak, że zostajemy przy tych, których kochamy? Co jest z nami nie tak, że w ostateczności nawet gdy obawy i strach rwą nasze nadzieje na lepsze jutro...jednak zostajemy?

Nie chcemy, nie możemy, nie potrafimy uciekać...
I nawet w największym bagnie brodzimy tak długo rękami, aż nie...
Nie, nie utopimy się...
Brodzimy tak długo rękami, aż nie nauczymy się w nim pływać.

Podziwiam nas za naszą siłę, za to, że dalej jesteśmy tam gdzie jesteśmy. Podziwiam nas za to, że czekamy na lepsze jutro, trzymając za rękę tych,których kochamy; tych którzy nas potrzebują, wreszcie tych których my potrzebujemy. Podziwiam nas za to, że mimo tysiąca sposobności i równie wielu powodów nigdy nie puszczamy tych rąk; które nie należą przecież do nas a życie dało nam sposobność do ich trzymania.

W ostateczności od życia bierzemy jedną z lepszych nauk:
"Liczy się tylko chwila; grunt, że się zdarzyła".

Mówisz, że to za mało? Że nie zawsze wystarcza?
Spokojnie, dopiero uczymy się pływać...

Jestem z Nas taka dumna; każdego dnia, wciąż na nowo...
Uczymy się pływać i nigdy nie puszczamy rąk, które trzymamy.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
  •  
     
    Staramy się tak bardzo aby życie nie przeleciało przez palce skupiając się na sobie że zapominamy o ludziach którzy towarzyszyli nam przez wędrówkę życia, jesteśmy tak zapatrzeni na siebie,swoje problemy że zaczynamy się gubić zatracając się w własnych myślach,obojętność ludzi na krzywdę innych na zwykłą drobną pomoc jest przerażając. Ludzie mierzą innych za pomocą pieniądza służy on jako klapki na oczy dzięki którym nie widać błagań o pomoc innych nawet bliskich.Ludzie zapędzeni chytrością zdobywania pieniędzy zapominają co znaczy rodzina chęć wzbogacenia się przez ludzi jest na tyle potężna że potrafią zniszczyć człowieka dla zysku.Przez większość takich ludzi umiera takie coś jak wspólnota,jedność,braterstwo a najbardziej krzywdzące jest to że przechodzimy obok ludzi którzy potrzebują drobnej pomocy którym wystarczy zwykła rozmowa-wsparcie. Nastały czasy gdzie człowiek jest człowiekowi wilkiem,długo tak nie będzie przyjdzie czas gdzie znów będzie trzeba się zjednoczyć aby być wolnym