• Wpisów: 28
  • Średnio co: 96 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 04:11
  • Licznik odwiedzin: 6 204 / 2807 dni
 
mami-j
 
MaMi-j:
47b2ad2000009ee74d1d8b06.jpg



Człowiek rozumie ćmy...
To wcale nie jest kontrowersyjne; wielu z nas jest jak ćma...

Może tydzień temu, może pół roku a może pięć lat temu, rozpocząłeś swój lot w kierunku światła; swój ziemski bieg ku bezpiecznemu, ciepłemu źródłu jasności. Trochę wątpiący, ale jednocześnie tak pełen nadziei wyruszyłeś drogą pełną przeciwieństw...

Dla światła możemy poświęcić wiele, wybieramy wytrwale i konsekwentnie, odcinamy się od tego co może nam zasłonić te świetliste promyki ciepła, ryzykujemy wycieńczenie emocjonalne i fizyczne, skaczemy z najwyższych urwisk bądź też wspinamy się na najstromsze szczyty.

Dla światła, wielu z nas zaryzykuje wszystko... Często biegniemy, wcale nie poświęcając czasu na zastanawianie się co tak właściwie jest ono w stanie nam zaoferować...

Ale biegniemy, ten proces całkowicie nas pochłania; biegniemy sami, na przekór wszystkim, bądź też wręcz przeciwnie... Biegniemy w duetach z ukochanymi osobami; albo z całymi tłumami nieznanych nam osób.  



Lecz ta dywagacja, nie mówi o świetle, nie mówi o podróżnikach, nie mówi nawet o drodze; lecz o ciemności...


Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak to jest gdy ktoś gasi światło; jak to jest gdy dążysz ku czemuś tak wytrwale, a pewnego dnia budzisz się ze świadomością, że promień gdzieś znikł... A może jest tam dalej, ale gdy zobaczyłeś go z bliska nagle zrozumiałeś, iż wcale nie jest dla Ciebie?

Najpierw jeszcze trochę podlecisz- żeby sprawdzić co się zmieniło.
Potem spowolnisz lot, popatrzysz na drogę żeby zorientować się gdzie tak właściwie jesteś. Teraz, w tej chwili.

Następnie pomyślisz o tym czy zawracać, skręcać, lecieć dalej; może osiągnąłeś już coś tu i teraz... A może nie wiesz czy cokolwiek już dziś jest zyskiem, i czy możesz to ze sobą zabrać...
W końcu będziesz już wiedział...


   Jest ciemno, coraz ciemniej; nie masz już żadnej mapy, jesteś sam ze swoimi myślami. TO światło nie było, nie jest dla Ciebie. Właściwie już nie wiesz co robić...
A najgorsze może być to, że jednak: wcale nie wiesz czego pragniesz, gdzie tak właściwie się znalazłeś, czy powinieneś przepakowywać walizki, czy masz cokolwiek przy sobie... Czy Ty to Ty - z dziś, a może z końca drogi albo z początku?

Człowiek rozumie ćmy, leci ku światłu...
Ale jest jeszcze potężna różnica między nim a ćmą...
Ćma raczej nie kocha, raczej nie myśli o jutrze; ćma nie planuje i nie płacze, ćma ... Choćbyś nie wiem co robił, jutro znów będziesz sobą nie ćmą. Sobą to znaczy kim? W jakim celu będziesz sobą?

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego